iphonowygigant

Apple może stać się wkrótce najbogatszą firmą świata.

Od jakiegoś czasu zastanawiałem się o czym dzisiaj mam napisać. Różne tematy pojawiały mi się w głowie, ale żaden z nich nie przekonał mnie do końca. W końcu porzuciłem usilne próby i stwierdziłem, że zapewne jak przestanę o tym myśleć temat wpadnie mi do głowy sam. I tak też się stało. Wczoraj jechałem do pracy tramwajem i skręcając w lewo minąłem napis: serwis iPhone, po chwili w głowie od myśli do myśli doszedłem do wniosku, że Apple to musi nieźle zarabiać. I tak oto mam temat na dziś. Jakie są przychody giganta z Cupertino? Wiesz? Bo ja nie miałem bladego pojęcia.
Po powrocie z pracy zacząłem szperać w sieci. Znalazłem wiele artykułów. Okazuje się, że w 1997 roku Apple prawie zbankrutował! Ledwo przędł… a teraz? Teraz to zupełnie co innego. Można by rzec, że dziś sytuacja wygląda wprost przeciwnie. Roczne przychody Apple sięgają prawie 700 mld dolarów. Wyobrażacie to sobie? To więcej niż niektóre państwa! A to nie koniec, gdyż Apple odnotowuje ciągły wzrost zarobków. Szacuje się, że jeśli nadal sytuacja tak będzie wyglądała, jeszcze w tym roku Tim Cook dotrze do 1 biliona! Tu kopara mi odpadła… biliona! Jeśli Apple tego dokona będzie pierwszą firmą na świecie, której się to udało. A w konsekwencji będzie też najbogatszą firmą na świecie. Zawsze wiedziałem, że gdy mówimy o zarobkach takich brandów, mówimy o dużych sumach, ale nie wiedziałem, że o aż takich! Tylko pomyślcie 1 bilion dolarów… Apple jest autentycznie bogatsze niż Ukraina czy Rumunia! No jestem w szoku dosłownie. Dla mnie to temat, który będę przezywał jeszcze co najmniej przez miesiąc. I pomyśleć, że każdy z nas może stworzyć taką markę. Tak naprawdę Steve Jobs nie był jakoś szczególnie ustawiony. Zwykły chłopak z pomysłem. I bardzo mądrym kolegą. :) Ach… chyba czas się ogarnąć.